O terapeutycznej funkcji oddechu.

Zanim zrobisz kolejny wdech pozwól sobie na wydech.

Wdech to część aktywna oddechu. Wdech delikatnie rozciąga ciało, napina je i ożywia.

Wydech powinien być czynnością bierną, uczy nas poddania, rozluźnienia i bierności właśnie.

W pracy metodą Lowena wydech jest ważnym aspektem pracy.

Praktykujemy wydech przez usta. Nie jest to jednak wydmuchiwanie powietrza z płuc ale pozwolenie na swobodny, głośny wydech. Brzmi on różnie: wzdychanie, sapanie, czasem przeradza się w jęczenie czy mruczenie.

Celem takiego wydechu jest poczucie ulgi na poziomie psychicznym i fizycznym.

Ten rodzaj oddechu praktykujemy od pierwszego momentu zajęć. Przydaje się już w rundce początkowej, kiedy słuchamy, często poruszających opowieści innych uczestników. Jeśli coś nas zaniepokoi, przestraszy, zezłości czy wzruszy często wstrzymujemy oddech i blokujemy przeponę. Wtedy przypominam o dobroczynnym, głębokim wydechu. Sprawdź sama/sam.

Spróbuj zrobić taki wydech teraz!

Wydech to pierwotna, najprostsza forma ekspresji.

Możemy nim wyrazić siebie, to że jesteśmy i to że czujemy.
Wydech to zaczątek dźwięku, krzyku, płaczu, słowa, reakcji.

Oddychając do nieprzyjemnych napięć i wyrażając ból czy dyskomfort w świadomy sposób za pomocą głośnego wydechu a nawet krzyku możemy nie tylko ulżyć sobie w cierpieniu ale całkowicie zniwelować problem.

Pozwalając sobie głośno, swobodnie wydychać zaczynamy kontaktować się ze stłumioną ekspresją.

Równocześnie ten oddech jest bezpieczny. Swobodny wydech nie powoduje wejścia w mocno ukryte, traumatyczne stany emocjonalne, chyba że poprzedzimy go serią odpowiednich ćwiczeń.

Wzdychanie jest zdrowe. Rozluźnia przeponę i brzuch. Otwiera gardło, budzi struny głosowe. Równocześnie rozluźniają się barki i górna część pleców (często bardzo napięta w stresie). Luźny wydech uwalnia też napięcia z podbrzusza i dna miednicy, dzięki temu jesteśmy bardziej otwarci na przyjemność i pobudzenie seksualne.

Taki głośny oddech pozwala nam być nie tylko widzianym ale też słyszanym.

Bardzo ważne jest również, aby usłyszeć samego siebie. To czasem bywa trudne, nie lubimy swojego głosu, ale dzięki temu możemy rozwikłać niejedną życiową zagadkę, np. dlaczego nie zabieram głosu w towarzystwie albo dlaczego trudno mi prosić o pomoc albo dzielić z partnerem swoimi uczuciami.

W pracy z emocjami w ciele korzystamy jeszcze z innych form oddechu, np. wdech i wydech przez usta albo przyśpieszony, dyszący oddech. Czasem wydłużamy wydech aż zupełnie kończy się powietrze w płucach. Powoduje to napięcie przepony a przy spontanicznym upragnionym wdechu następuje znaczne odblokowanie.

Jest też oddech regresujący, z którego korzysta się w somatoterapii prenatalnej.

Natomiast metoda BBTR (oparta o podejście Reicha i Levina a także nawiązująca do met.Lowena) korzysta z tzw oddechu biodynamicznego, w którym nie ma przerw między wdechem i wydechem. Jest to inny oddech niż ten o którym piszę i również inna funkcję w terapii. Więcej o oddechu biodynamicznym: BBTR.

Niekontrolowane wzdychanie nazywam żartobliwie efektem ubocznym pracy z ciałem. Gdy oswoimy się z tym oddechem zaczyna się on pojawiać naturalnie w różnych sytuacjach, np. w chorobie, w zmęczeniu, w trudnej rozmowie, podczas relaksującej kąpieli czy gdy po długim dniu zasiadamy wreszcie wygodnym fotelu.

Jeśli zaczynasz sobie wzdychać to dobry znak!
Ciało załapało, że jest bezpiecznie, że możesz czuć własne emocji i wyrażać siebie.
Dobrego wzdychania!

Zobacz nowe grupy pracy z ciałem, które ruszą już tej jesieni!

UWOLNIJ ODDECH – praca z emocjami poprzez oddech BBTR
(w piątki od  grudnia 2017)

ODZYSKAJ CIAŁO – kurs pracy z ciałem dla początkujących
(w środy od lutego 2018)

UWOLNIJ MIEDNICĘ – grupa dla kobiet
( w czwartki od marca 2018)