O energii stłumionych uczuć.

Na warsztatach dużo mówimy o uwalnianiu energii tłumionych uczuć i o kontaktowaniu się z wypartymi emocjami.


Często obserwuję taką sytuację: uczestnik przychodzi na zajęcia zmęczony, napięty, bez energii. Po serii ćwiczeń ekspresyjnych związanych z ruchem, głosem, głębokim oddechem i słowami tj. „moja przestrzeń”, „nie!”, „chcę! daj mi”, „potrzebuję” i innych nagle pojawia się przyjemne pobudzenie i rozgrzanie a po zajęciach przychodzi poczucie osadzenia i wyższej energii.

To na zajęciach…
Ale zachęcam uczestników kursów do obserwowania i akceptowania swoich uczuć i impulsów na co dzień. Spotyka się to często z niezrozumieniem, gdyż przecież w życiu nie da się zawsze pójść za impulsem i zareagować tak jak czujemy…

Znalazłam świetny fragment książki A. Lowena, który to tłumaczy o co w tym chodzi.

„Nie wszystkie impulsy kończą się działaniem.
W trakcie dojrzewania uczymy się, które uczucia można ujawniać, a które należy zachować dla siebie. Uczymy się także, kiedy określone impulsy można dopuszczać do głosu i w jakiej formie.

Świadome POWSTRZYMYWANIE IMPULSÓW jest dziełem mięśni poprzecznie prążkowanych, które pozostają pod kontrolą umysłu. Dokonuje się w powierzchniowej warstwie ciała, zanim impuls zmieni się w działanie. W istocie mięśnie, które miałyby wziąć udział w ekspresji, są gotowe do akcji, lecz zostają zablokowane poleceniem mózgu. Ta komenda nie wpływa jednak na pozostałe składniki impulsu. Nadal WIEMY CZEGO PRAGNIEMY, doznajemy odpowiedniego uczucia i jesteśmy świadomi związanych z tym myśli. Wstrzymane zostało jedynie działanie.

Czymś innym jest TŁUMIENIE IMPULSÓW. W tym wypadku blokowane są wszystkie składniki impulsu. Słowo -tłumienie- znaczy, że impuls jest spychany poza obszar postrzegania.NIE JESTEŚMY ŚWIADOMI SWOJEGO PRAGNIENIA i NIE MAMY KONTAKTU Z UCZUCIEM.

Kiedy natomiast pamięć o impulsie lub myśl z nim związana są spychane do nieświadomości jest to WYPARCIE. Myśli i wspomnienia są wypierane, impulsy i uczucia tłumione. Tłumienie impulsów jest skutkiem ciągłego powstrzymywania ekspresji, powtarzanego tak długo, że stało się zachowaniem nawykowym i nieświadomym nastawieniem ciała.”
A.Lowen, „Depresja i ciało”

Podczas zajęć możemy pomóc sobie rozluźnić mięśnie, które zastygły bez możliwości rozładowania energii reakcji. Mamy do nich dostęp i czujemy te emocje dość szybko po wykonaniu kilku ćwiczeń i słów (np. „mam dość”, „ja też potrzebuję”, „nie mam siły”, i inne których nie wypowiadamy na co dzień ale mamy kontakt ze stanem który obrazują). W ten sposób możemy uwolnić energię powstrzymywanych impulsów.

Jednak dużo trudniejsza ale i ważniejsza praca zaczyna się, gdy szukamy połączenia ze stłumionymi lub wypartymi emocjami (czyli tą drugą grupą którą opisuje Lowen). Wtedy ekspresja i czucie nie przychodzą tak łatwo i zanim odzyskamy energię z tego poziomu zablokowania potrzebujemy przejść przez wiele obron, które manifestują się w postaci bólu, oporu, trudu, zmęczenia, lęku czy innych uczuć. Warto powoli rozbrajać te obrony ze świadomością, że jeśli jakieś ćwiczenie jest szczególnie trudne to znaczy że porusza jakiś ważny kawałek.

Jeśli zainteresowała Was ta praca to zapraszam na warsztaty met. Lowena:

24-25 listopada 2018 LOWEN for  MEN
2-3 lutego 2019 CZY JA WYSTARCZAM?
23-24 lutego 2019 PRACA Z GRANICAMI