Trzy sposoby na dobrą relację z ciałem.

To jak postrzegamy nasze ciało jest w dużej mierze objawem naszej relacji z samym sobą!

Odkrywając myśli i uczucia jakie kierujemy do swojego ciała na co dzień dowiadujemy się jaka jest ta relacja. Czy z automatu stawiamy na troskę i czułość czy raczej wybieramy krytykę?
Co więcej! Dzięki takiej autorefleksji dowiadujemy się jak byliśmy traktowani w naszych rodzinach, co w dużej mierze przekłada się na to jak w dorosłym życiu traktują nas inni ludzie!

CIAŁO TO JA!

Wielu z Was pyta jak to się dzieje, że jedni mają duży poziom akceptacji  wyglądu swojego ciała i jego sprawności a inni są skrajnie krytyczni i ciągle niezadowoleni. Jak to jest, że żyjąc w tym samym świecie, z tymi samymi „kanonami piękna” jedni z nas potrafią sobie odpuścić a inni całe życie spędzają na naprawianiu lub krytykowaniu ciała?

Relacja z własnym ciałem buduje się w dzieciństwie.
To w jaki sposób traktowali nas najbliżsi opiekunowie w dużym stopniu wpływa na to jak widzimy i przeżywamy siebie w dorosłym życiu.

Pierwotnie „ciało” i „ja” nie były rozdzielone.
Dzieci rodzą się jako ciało, poznają siebie jako ciało. Ciałem przeżywają świat i relacje z matką. Ciałem wyrażają emocje. Ich potrzeby nie są rozdzielone na fizyczne i emocjonalne dlatego w pełni je akceptują.

To w jaki sposób traktowane były nasze cielesne potrzeby, w jaki sposób byliśmy noszeni, dotykani, karmieni, pielęgnowani wpłynęło w dużym stopniu na obecną relację z ciałem.

Podróżując w głąb siebie poprzez kontakt z ciałem natrafiamy na ślady zranień.
Wiele różnych aspektów mogło mieć wpływ na naszą dzisiejszą, krytyczną postawę wobec siebie – wobec ciała:
– niewystarczające zaspokajanie potrzeby bliskości
– brak odpowiedniego dotyku i trzymania dziecka na rękach
– lękowa postawa rodzica/opiekuna dotycząca kontaktu fizycznego z dzieckiem
– brak akceptacji płci czy wyglądu dziecka przez rodzica
– za duże wymagania dotyczące kontroli wyrażania emocji
– niedostosowane do możliwości wymagania kontroli czasu snu, jedzenia, wypróżniania
– nadmierne oczekiwania dotyczące skoków rozwojowych (siedzenie, chodzenie, mówienie, nauka, itd)
– brak cierpliwości do prób i popełnianych błędów
– szorstkie lub lękowe podejście do pielęgnacji ciała
– nadmierne lęki dotyczące zdrowia
– nieprzyjemne zabiegi pielęgnacyjne bądź medyczne
– niereagowanie na potrzeby dziecka

Nie chodzi tu o pojedyncze sytuacje, ale stałe długotrwałe traktowanie dziecka w niewłaściwy sposób.
Przychodząc na świat wszystko co odzwierciedla matka lub inny bliski opiekun przyjmujemy jako obraz siebie. Można powiedzieć, że bezkrytycznie przeglądamy się w oczach dorosłego. Tak tworzymy obraz siebie, który jest równoznaczny z obrazem ciała.

Eksplorując swoją relację z ciałem możemy szybciej niż poprzez autorefleksję dowiedzieć się jak byliśmy traktowani i co z tego co wydarzyło się w naszych dziecięcych emocjach zasługuje na uznanie i uwolnienie.

Ciało w prosty sposób pokazuje nam co było trudne, co było nie tak, z czym sobie nie poradziliśmy. Ciało mówi do nas objawami ale również poprzez to jak go widzimy i co o nim myślimy. Szczególnie wyraźne wglądy pojawiają się w sytuacji choroby, zmęczenia, osłabienia, wyraźnej zmiany w wyglądzie (np zmiana wagi, uraz, problemy skórne itp).

Kiedy chorujemy, nawet na zwykłe przeziębienie lub grypę możemy zaobserwować czy przyjmujemy postawę troskliwą i ochronną wobec siebie i chorującego ciała czy zaczynamy wypierać chorobę, złościć się na nią, bagatelizować ją albo nawet za wszelką cenę ukrywać lub zaleczać objawy.

Również dużo pokazuje to w jaki sposób wykonujemy codzienne czynności pielęgnacyjne. Czy szukamy w nich przyjemności? Czy korzystamy z okazji by zaopiekować się ciałem czy traktujemy je jako przykry obowiązek albo okazję do krytycznych myśli na temat ciała.

Dobra wiadomość jest taka, że jako dorośli możemy zbudować naszą relację z ciałem na nowo!
Odkrywając zranienia możemy je uleczyć.
Poznając swoje negatywne przekonania możemy je uwalniać i zmieniać na korzystne.
Czując swoje ciało, odkrywając połączenia naszych historii z budową ciała zaczynamy patrzeć na nie jak na zapis życia a nie tylko źródło utrapienia i cierpienia.

Do budowania nowej relacji z ciałem potrzeba jest zdrowa relacja z drugą osobą (terapeutą) lub grupą. Terapeuta lub/i grupa odzwierciedlają nas jak niegdyś matka. Dlatego w takiej stałej, długotrwałej relacji możemy zobaczyć i poczuć siebie na nowo.

W jaki sposób możesz wspierać ten proces na co dzień?
Przestawiam obiecane trzy sposoby na regularne budowanie dobrej relacji z ciałem!

1. Podczas zabiegów pielęgnacyjnych.
Gdy bierzesz prysznic, wycierasz się ręcznikiem, wcierasz krem, nakładasz ubrania – zrób to choć raz dziennie świadomie!
Najpierw zwróć uwagę jak to robisz:
– Czy czujesz w jaki sposób dotykasz ciała?
– Co o nim wtedy myślisz?
– Czy możesz to zrobić delikatnie, z troską?
– Czy możesz pomyśleć o twoim ciele z czułością?

2. Podczas patrzenia w lustro:
Zatrzymaj się na moment w tej czynności. Możesz być ubrany/ubrana, w piżamie lub nago. Zauważ jakie uczucia pojawiają się, gdy patrzysz na siebie.
– Kogo widzisz w lustrze?
– Na co pada twój wzrok?
– Czy możesz popatrzeć na siebie z miłością?
– Czy możesz pomyśleć coś miłego o ciele?

3. Kiedy dotykasz siebie. Kiedy pozwalasz innym na dotyk.
To w jaki sposób dotykamy siebie pokazuje jak chcemy być dotykani przez innych. Są osoby, które nie lubią się dotykać. Kojarzy im się to nadmierną seksualizacją, z bólem (bo tylko wtedy byli dotykani kiedy coś bolało), z użalaniem się nad sobą, ze stratą czasu.

Zobacz jak jest u Ciebie. Jak by to było pomasować swoje stopy albo delikatnie dotknąć twarzy, brzucha, piersi?

Zwróć również uwagę w jaki sposób dotykają Cię inni?
Czy lubisz kiedy jesteś dotykana? Czy prosisz o to? W jaki sposób sygnalizujesz swoją zgodę lub niezgodę? Kto i jak może Cię dotknąć?

Jeśli znajdziesz już osobę i sytuację w której chcesz być dotykana/dotykany zwróć uwagę czy jesteś w pełni w sobie, w swoim ciele w tej sytuacji.
Może oddalasz się myślami nie mogąc delektować się kontaktem? A może zajmujesz się drugą osobą i tym, żeby jemu/jej było przyjemnie? Może zapadasz się w kontakcie tracąc poczucie rzeczywistości albo napawasz się nim tak mocno jakby to miał być ostatni raz w życiu. Możesz też odkryć lęk przed tym że dotyk się skończy albo że ktoś będzie zmęczony kontaktem z Tobą.

Poprzez te trzy ćwiczenia w sytuacjach codziennych możesz najpierw poznać swoją relację z ciałem a następnie świadomie z nią pracować.

Zapraszamy również na pracę w stałych grupach i na warsztatach, na których możesz eksplorować i uzdrawiać swoją relację z ciałem!