Category Archives: Uncategorized

Parentyfikacja – co to za zjawisko?

Parentyfikacja to zjawisko, które powstaje w sytuacji, gdy w relacji rodzic – dziecko role zostają odwrócone.


Chory, samotny, bądź niezdolny do zaopiekowania się sobą rodzic zaczyna oczekiwać od dziecka, że to ono zajmie się nim. Najczęściej nie chodzi o pomoc fizyczną tylko emocjonalną. Osoby dorosłe, które wyrosły w warunkach, gdzie nie mogły być dziećmi i musiały emocjonalnie wspierać rodziców wyrastają na osoby nad wyraz odpowiedzialne, samodzielne, wręcz samowystarczalne jednostki. Są skore do pomocy innym i często wybierają zawody związane z pomocą innym. Często również dają z siebie więcej niż jest to oczekiwane albo pracują bez wynagrodzenia. Osoby te nie sprawiają problemów. Radzą sobie, nie narzekają… Często jednak znikają w sytuacjach społecznych albo wycofują się z powodu zaburzeń nastroju czy depresji. Bo bycie w tle jest ich naturalną formą bycia.

To smutny temat. Szczególnie teraz, gdy zaczyna się grudzień. Szykujemy się na Święta Bożego Narodzenia. W Polsce obchodzone są one bardzo rodzinnie i często w tym czasie wracają wspomnienia z dzieciństwa. Wielu z nas ma za sobą historię parentyfikacji i  nie chce się przyznać że w ich domu to oni musieli być rodzicami.

Osoby takie budują często iluzję ogromnego wpływu na świat. Jako dzieci musieli uwierzyć, że mają nadludzką moc wspierania rodziców. To pomogło im przetrwać. Niektórzy nadal wierzą, że tylko dzięki nim rodzina trzyma się razem. Często przenoszą te zachowania do nowej rodziny, do miejsca pracy czy grupy przyjaciół. Mają poczucie bycia niezastąpionym, co często powoduje branie na siebie zbyt dużej odpowiedzialności, obowiązków i zadań, które z czasem okazują się nie do udźwignięcia. Trudności w odpuszczaniu i realnej ocenie sytuacji skutkują przemęczeniem, bezsennością, trudnościami w zbudowaniu satysfakcjonujących relacji, często również depresją.

W jakich sytuacjach może pojawić się parentyfikacja?
– w sytuacji choroby fizycznej, bądź psychicznej rodzica – gdy dziecko wychowuje jeden rodzic bez wsparcia drugiego rodzica, rodziny, bliskich
– gdy rodzic sam wychował się w modelu parentyfikacji
– w sytuacji dużego stresu wywołanego na przykład trudnymi warunkami bytowymi
– w sytuacji gdy rodzic jest niedostępny emocjonalnie w wyniku przeżywania żałoby, własnej traumy lub innej trudnej sytuacji
– w relacjach, gdzie rodzic zwierza się dziecku ze swoich problemów, emocji, trudności
– w rodzinach skonfliktowanych, gdzie dziecko pełniło rolę jedynego „spoiwa”, tzw małżeństwa dla dobra dziecka

Jakie objawy ma osoba, która musiała zbyt wcześnie dorosnąć?
– wysoki poziom samodzielności, wręcz samowystarczalności
– przymus ciągłego działania
– wysoki poziom kontroli sytuacji, szczególnie w relacjach
– trudność w sięganiu po wsparcie i przyjmowaniu pomocy
– poczucie osamotnienia mimo fizycznej bliskości
– nadmiarowa chęć pomocy innym,
– wysoka wrażliwość na emocje i potrzeby drugiej osoby
– nieumiejętność dbania o swoje potrzeby
– trudności w odpuszczaniu i rezygnowaniu
– poczucie omnipotencji /nierealistycznej mocy
– ukrywane głębokie niezadowolenie z relacji z innymi
– poczucie pustki, braku, niewiary w ludzi
– przepracowywanie się, szczególnie na rzecz innych osób
– praca w obszarze pomocy bliźnim, często charytatywna lub słabo płatna

Co może zrobić osoba, która wyrosła w relacji odwróconej?
– nauczyć się nazywać i dbać o swoje potrzeby
– nauczyć się sięgać po pomoc i wsparcie
– nauczyć swoje ciało jak to jest być wspieranym
– nauczyć się stawiać granice
– wyrazić uczucia związane z utratą pierwotnej relacji, w której to rodzic wspierał dziecko
– wyrazić uczucia związane z byciem wykorzystanym przez rodzica
– pozwolić sobie na emocje związane z pragnieniem bycia widzianym, wspieranym, zaopiekowanym,

Tym ważnym tematem zajmiemy się na styczniowym warsztacie z Maciejem Gierasimiukiem: PARENTYFIKACJA.

Z czym chcesz się zmierzyć tej jesieni?

 

jalla lowen

W tym artykule opowiem jak zazwyczaj wygląda pierwsza wizyta, gdybyś chciał/chciała skorzystać kiedyś z psychoterapii przez ciało (metodą lowena). Tym bardziej, że jest jesień – to dobry czas na rozpoczynanie pracy nad sobą. Ładujące energią lato i ciepły pocz atek jesieni sprawiają, że z większym apetytem rzucamy się na nowe wyzwania (m.in. dlatego właśnie teraz w Jalla ruszają nowe grupy i mamy więcej niż zwykle tematycznych warsztatów weekendowych).

Jak wygląda pierwsza wizyta?
Na pierwszych sesjach dużo rozmawiamy. Może wydawać się to dziwne, bo przecież umawiamy się na pracę z ciałem. Najpierw jednak ustalamy cel terapii. Dopiero po kilku sesjach zaczynamy robić ćwiczenia adekwatne do tematów pracy oraz powoli wprowadzamy ćwiczenia umożliwiające ekspresję emocji.

O czym tak dużo rozmawiamy?
Aby dobrze poprowadzić terapię potrzebujemy wiedzieć z jakimi trudnościami  klient mierzy się na co dzień. Z czym sobie nie radzi, co chce zmienić? Dopiero potem pytam o doświadczenia z przeszłości i wspólnie odkrywamy historie zapisane w ciele.

Te pytania są bardzo uniwersalne i zachęcam Cię do zadania ich sobie nie tylko przed przyjściem do terapeuty, ale również przed dołączeniem do grupy rozwojowej.

Z CZYM CHCĘ PRACOWAĆ?
CO CHCĘ U SIEBIE ZMIENIĆ?
Z JAKIM ASPEKTEM ŻYCIA SOBIE NIE RADZĘ?
CO JEST DLA MNIE TRUDNE W ŻYCIU?
JAK MI JEST W RELACJACH Z LUDŹMI?
CZY CHCĘ SIĘ ZMIENIAĆ?

Od takich tematów zaczynamy prowadzenie terapii. Im więcej takich niekomfortowych pytań na początku, tym lepiej przebiega potem proces przemiany.

Oprócz tego, że potrzebujemy być świadomi swoich trudności i deficytów to bardzo, bardzo ważne, aby mieć kontakt ze swoimi zasobami i wewnętrzną siłą. Każdy ją ma! Poprzez pracę z ciałem odzyskujemy nasz największy zasób: ciało! Czucie siebie, kontakt z emocjami i mądrością ciała to podstawa sukcesu w terapii.

Dlatego warto zastanowić się nad tym:

CO LUBIĘ W SOBIE?
CO MI DOBRZE W ŻYCIU WYCHODZI?
CO MNIE CIESZY W MOIM ŻYCIU?
CO JEST MOJĄ SIŁĄ?
ZA CO JESTEM WDZIĘCZNA/WDZIĘCZNY?

Czasem należy najpierw wzmocnić kontakt z ciałem i swoimi zasobami, a dopiero później wejść w pełny proces terapii. Oczywiście brak świadomości zasobów może być również głównym tematem pracy indywidualnej czy grupowej.

Tak w dużym skrócie wygląda początek terapii.

Jeśli nie czujesz się gotowy/gotowa na indywidualną pracę z terapeutą lub po prostu wiesz, że nie jest dla Ciebie odpowiednią model, możesz skorzystać z warsztatów. To świetna okazja nie tylko na uwolnienie napięć i starych schematów reagowania, ale przede wszystkim na poznanie siebie.
Osoby, które pracowały w grupie dużo szybciej wchodzą później w proces terapeutyczny. Zaplanowaliśmy jednorazowe warsztaty, grupy, a także warsztaty weekendowe, jedno czy dwu dniowe.

Najbliższe warsztaty w nurcie lowenowskim (i nie tylko) na listopad/grudzień:

A jeśli chcesz spróbować spotkania indywidualnego w Krakowie to tu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje.

 

 

Lęk i strach? Czym się różnią? Jak sobie z nimi radzić?

LĘK I STRACH – czym się różnią, jak sobie z nimi radzić?

Oba te stany dają silną reakcję somatyczną, dlatego warto pracować z nimi poprzez ciało. Autorką poniższego tekstu jest Alicja Konopko-Ulanecki -psychoterapeutka z 20 letnim doświadczeniem pracy z ciałem, dyrektorka Core Energetics Polska.

„Kiedy boimy się czegoś i staramy się opisać nasze doświadczenie w języku potocznym, zazwyczaj używamy wtedy zamiennie określeń STRACH I LĘK.

Prawdę mówiąc pod względem fizjologicznym też nie istnieje pomiędzy nimi zasadnicza różnica. W jednym i w drugim stanie doświadczamy napięcia mięśni, przyspieszonego bicia serca, wzrostu ciśnienia, pocenia, itp.

Czemu więc służą te dwa różne określenia?

W terminologii psychologicznej uczucie lęku i strachu to odmienne stany emocjonalne. Strach pojawia się w obliczu realnego zagrożenia, natomiast lęk ma charakter irracjonalny, wynika bowiem z wyobrażonego niebezpieczeństwa albo przewidywanego zagrożenia.

W przypadku faktycznego zagrożenia, np. kiedy jesteśmy ofiarami ataku (na ulicy, złodziej usiłuje zabrać mi torebkę) odczuwamy strach. Cały organizm przestawia się błyskawicznie na instynktowne tory przetrwania. Wyostrzony nagle umysł ocenia sytuację i podejmuje decyzję, co do postępowania w zaistniałej sytuacji, dostarczona duża dawka adrenaliny daje siłę i energię, żeby działać. To przykład sytuacji, kiedy mamy do czynienia ze STRACHEM.

Natomiast w przypadku lęku, faktyczne zagrożenie nie istnieje, ale towarzyszy nam stały poziom swoistej gotowości, tak na wszelki wypadek. Jakby coś się działo to będę gotowa. To stan oczekiwania na to, co może się wydarzyć. Jeżeli byłam ofiarą napadu, jest możliwość, że będę odczuwała lęk idąc pustą ulicą, jeżeli nie zdałam w poprzedniej sesji egzaminu, prawdopodobnie będę odczuwała lęk przed nadchodzącą sesją. W jednym i w drugim przypadku, do pewnego momentu lęk będzie mi służył motywacyjnie, Będę bardziej uważna idąc ulicą albo wcześniej zacznę się przygotowywać do egzaminu, żeby uniknąć kłopotów.

Kiedy jednak lęk przekroczy ten poziom motywacyjny, zaczyna wymykać się spod kontroli, zaburzać nasze funkcjonowanie w życiu, czasem działa wręcz obezwładniająco.

Najczęściej trudno jest też połączyć obecny lęk z przeszłą sytuacją i wszystko, co odczuwamy to IRRACJONALNY LĘK. Tego typu lęk może przyjmować formę ataków lękowych (ataków paniki) albo, co zdarza się częściej, żyjemy w stanie chronicznego lęku, co po jakimś czasie zaczynamy uznawać za normę. No bo kto w dzisiejszym świecie jest wolny od stresu?

Czasami szukamy pomocy u lekarza, czasami, znajdujemy ją w używkach, itp. Tak czy inaczej prowadzimy życie, w którym trudno o faktyczne zadowolenie i satysfakcję.

Jako terapeutka pracująca z ciałem, zdaję sobie sprawę, że odczuwane przez nas lęki rezydują w naszym ciele. Czasami są one wypartym rezultatem traumatycznych doświadczeń z naszej przeszłości (wykorzystania, przemocy, wypadku, itp), ale najczęściej są one sumą wielu pomniejszych, nieprzyjemnych doświadczeń (długotrwałej krytyki, głębokiego osamotnienia, chaosu w domu rodzinnym, itp.). Dlatego właśnie świadoma praca z ciałem jest w tym kontekście najskuteczniejszą metodą na stawianie czoła naszym lękom i strachom.”

 

Warsztaty w 2019

Końcówka roku jest u nas bogata w terapeutyczne warsztaty pracy z emocjami!

Zobacz co przygotowaliśmy na jesień!

JESIEŃ Z LOWENEM na Białej Drodze 20 listopada i 11 grudnia.
Jesień jest najlepszym czasem, żeby szczególnie zadbać o siebie i wzmocnić się przed zbliżającą się zimą. Szukamy przeróżnych sposobów, żeby podnieś swoją energię. Często szukamy na zewnątrz nas. Nie pomaga nam w tym coraz krótszy dzień i coraz mniejsza ilość światła słonecznego.

Spotkania z cyklu JESIEŃ z LOWENEM będą świetną okazją na znalezienie tej żywotności i energii w sobie, na wzmocnienie ciała, ale i poczucie co temu sprzyja, a co nas w tym blokuje.

Zapraszamy do ponad 2 h praktyki w trakcie 3 spotkań w okresie jesieni. Spotkania mają charakter grupy ćwiczeniowej i prowadzone są w nurcie Analizy Bioenergetycznej Alexandra Lowena. Pracujemy w grupie otwartej chyba, że na cały cykl zdeklaruje się ta sama grupa osób, co jest możliwe. Analiza Bioenergetyczna jest metodą psychoterapeutyczną i rozwojową, w której ciało, umysł i emocje są ze sobą ściśle połączone a praktyka wpływa zarówno na nasz stan fizyczny i psychiczny.

 

ZOBACZ MNIE – 16 listopada jednodniowy warsztat met. Lowena o relacjach. Prowadzą; Ewa Szczech i Hubert Bobrowski – certyfikowani  facylitatorzy  w Analizie Bioenergetycznej,  w trakcie 4-letniego Szkolenia Psychoterapeutycznego w nurcie Analizy Bioenergetycznej (AB) Alexandra Lowena  afiliowanym przez Florida Society for Bioenergetic Analysis.

 

PRACA Z GŁOSEM – 16,17 listopada, warsztaty pracy z głosem poprzez kontakt z wewnętrznym dzieckiem, autorską metodą Anety Łastik. Uznana piosenkarka, znakomity pedagog oraz autorka trzech zaskakujących książek „Poznaj swój głos… twoje najważniejsze narzędzie pracy”, „Wewnętrzne dziecko”, w których przedstawia swoją autorską metodę pracy z głosem poprzez dialog z wewnętrznym dzieckiem oraz najnowsza: „Wewnętrzne dziecko w związku” – o komunikacji w relacjach.

 

BLISKO, NIE ZA BLISKO – 23-24 listopada, warsztat o relacjach i lęku przed bliskością met. Lowena, prowadzi Maciej Gierasimiuk, certyfikowany psychoterapeuta i facylitator Florida Society for Bioenergetics.

LOWEN FOR MEN- dwudniowy warsztat lowenowski, tylko dla facetów, prowadzący: Marcin Poćwiardowski – psycholog i psychoterapeuta.
„Pracuję z mężczyznami od 2009 roku. Posiadam uprawnienia do prowadzenia grup ćwiczeniowych wydane przez Florida Society for Bioenergetic Analysis. Prowadzę psychoterapię metodą Aleksandra Lowena, jestem w trakcie certyfikacji w FSBA”. – http://zywecialo.pl/

WEWNĘTRZNE DZIECKO– dwudniowy warsztat pracy z emocjami, jest warsztat rozwojowy z terapeutkami: Aliną Krzemińską i z Joanną Szypułą. Alina Krzemińska – terapeutka, coach. Towarzyszy ludziom w rozwoju i odkrywaniu ich własnej mocy. Pomaga przekraczać życiowe progi, blokujące schematy i przekonania, oraz sięgać po wyjątkowy potencjał drzemiący w każdym z nas. Joanna Szypuła – terapeutka, coach. Ukończyła Szkołę Coachów Stowarzyszenia CEL, Szkołę Terapii Ustawień Systemowych w Polu Archetypów Anny Rataj i Szkołę Facylitatorów Horse Assisted Education Agaty Wiatrowskiej.
Wspiera ludzi w rozwoju osobistym i zawodowym. Pomaga rozwiązywać konflikty wewnętrzne i problemy życiowe.

Szczegółowe informacje znajdziecie w poszczególnych wydarzeniach.

W razie pytań zapraszamy do kontaktu!

Zobacz mnie! – o chronicznym deficycie uwagi.

Bycie niewidzianym to wewnętrzny świat wielu ludzi.
Poczucie, że bliscy mnie nie widzą, lekceważą, nie zauważają moich potrzeb to trudna rzeczywistość maskowana często nadmiernym poświęcaniem się, pozorną samowystarczalnością, zaangażowaniem na rzecz innych z dziecięcą nadzieją, że jeśli ja zajmę się kimś innym to ten ktoś zajmie się mną.


W rzeczywistości osoby te cierpią na chroniczny brak uwagi a jeśli wychylą się ze swojej maski „twardziela” czy „Zosi-samosi” to często bywają niezrozumiane, bo ich potrzeby wydają się innym dziecinne.
I jest w tym część prawdy. Ta niezaspokojona potrzeba bycia widzianym jest głęboką potrzebą dziecka, która gdy nie zostanie spełniona w odpowiednim czasie tworzy poważny deficyt emocjonalny, który trudno ukoić w dorosłych związkach czy to miłosnych czy przyjacielskich.

Osoby z takim deficytem są również bardzo wrażliwe na odrzucenie, którego dopatrują się w każdym geście stawiania granic, autonomii czy potrzeby oddalenia się partnera. Równie często wybierają sobie partnerów, którzy boją się bliskości i realnie będą się oddalać właśnie wtedy, gdy pojawi się to wyczekiwane zaangażowanie w relację.

Na warsztacie ZOBACZ MNIE! zajmiemy się tym trudnym tematem i będziemy pracować z pierwotną przyczyną tego stanu rzeczy.

– Dzięki ćwiczeniom w parach sięgniemy do zapisanej w ciele naturalnej potrzeby widzenia i bycia zobaczonym, a także do wycofania, które powstało z nieadekwatnej odpowiedzi otoczenia na tę potrzebę.

– Poszukamy, jak wyglądało to pierwotne odzwierciedlenie w relacji z rodzicami/opiekunami czy innymi bliskimi osobami z czasu dzieciństwa.

– Przyjrzymy się również, jak to jest z byciem widzianym w naszych dorosłych relacjach, związkach. – Sprawdzimy na ile możemy pokazać się z tym co nas boli i smuci − z częścią bezbronną i potrzebującą, która boi się odrzucenia − oraz z tym, co złości − ze stroną, która lęka się, że po postawieniu granic relacja się skończy.

– Spróbujemy poczuć, jak by to było zaryzykować, odsłonić się i zobaczyć w drugiej osobie lustro, na które można nie tylko patrzeć, lecz także w nie zajrzeć i dojrzeć siebie.

– Będziemy badać jak to jest pokazać bliskiej osobie ze złością oraz ze łzami i słabością.

Zapisy ruszyły!

Szczegóły tutaj: Warsztat 1-dniowy ZOBACZ MNIE!

 

Dlaczego wyznaczanie granic jest takie ważne?

Kiedy ktoś wchodzi w naszą przestrzeń w życiu uruchamiają się nasze ręce i barki. Impulsywnie chcielibyśmy odepchnąć osobę, która fizycznie bądź emocjonalnie na nas napiera. Impuls można rozładować stawiając granice, mówiąc NIE, ustalając zasady, bądź realnie odpierając tego człowieka jeśli jest to fizyczny atak. Wielu z nas nie czuje od razu, że ktoś przekracza jego/jej granice. Mamy różne przekonania, np. z szefem zawsze trzeba się zgadzać albo nie można odmówić rodzicowi czy partnerowi. Zatem, by powstrzymać ten odruch napinamy ramiona, klatkę i górne plecy. W ten sposób tworzą się przewlekłe napięcia psychogenne.

Na warsztatach, dzięki zaangażowaniu ciała, głosu (słowa są tu bardzo ważne!) oraz ruchu zaczynamy odmrażać emocje, które wreszcie mają szansę wybrzmieć. Często dzięki tej pracy dochodzimy do pierwotnego zranienia – relacji, w której nie mogliśmy stawiać granic i czuć się bezpiecznie.

Co to znaczy: moja przestrzeń?
Nie chodzi często o przestrzeń fizyczną, choć czasem również o to. Ważniejsze jest czy czujemy gdzie są nasze granice psychologiczne, czyli:
– jak blisko chcemy z kimś być,
– jak bardzo chcemy pozwolić by nas poznał,
– jak dużo chcemy dla tej osoby zrobić,
– jak bardzo pozwalamy, by ktoś nam coś zasugerował bądź narzucił,
– ile chcemy dać od siebie.

Problemy z granicami objawiają się:
– niskim poczuciem własnej wartości
– poczuciem bycia wykorzystanym,
– poczucie powinności wobec innych,
– braniem zbyt dużej odpowiedzialności,
– przedłużaniem godzin pracy (nadgodziny),
– realizowaniem czyiś celów i marzeń zamiast swoich,
– przemęczeniem,
– poczuciem winy przy odmowie,
– poirytowaniem w kontaktach z ludźmi,
– trudnością bądź blokadą na odmawianie,
– poczuciem duszności, przygniecenia w jakiejś relacji,
– byciem nachalnym wobec innych,
– trudnością w przyjmowaniu odmowy.

Pracując na warsztatach można naprawdę poczuć jakie ma się wzorce w stawianiu granic oraz jak nam jest, gdy inni stawiają nam granice. To cenna lekcja, którą praktycznie natychmiast można przenieść do codziennego życia.

Podstawowe ćwiczenia do pracy z granicami poznacie na zajęciach. Jeśli chcecie pogłębić pracę z tym tematem zapraszamy na jednodniowy warsztat GRANICE, który poprowadzi Zeljka Bodul Kięczkowska już 5 października.

Do zobaczenia!

 

 

Nowe grupy jesienne:

Nowe jesienne grupy:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po co kobietom emocje?

Wiele jest stereotypów na temat kobiecych emocji.
Mówi się, że nie można im ufać, że wynikają z wahań hormonalnych, że zmieniają się szybciej niż pogoda i nie można brać ich na poważnie.
Są też przekonania, że emocje to tożsamość kobiety. To co czuje jest jej rzeczywistością, z którą nie można dyskutować a ona ma się tym emocjom równie bezkrytycznie poddać…

Niektórzy je poetycko gloryfikują, inni wyśmiewają!
Możesz się z tym nie zgadzać. Jednak te przekonania żyją w każdej z nas!

Kiedyś byłyśmy małymi dziewczynkami. Budując swoją żeńską tożsamość dostałyśmy od świata pakiet zasad: kim kobieta jest, a kim nie jest. Niektóre z tych przekonań są uniwersalne, inne zależne od rodziny, środowiska i postawy bliskich nam kobiet. W związku z tym nasze pakiety mogą się różnić.
Niemniej żyją w każdej nas! I nie zawsze wspierają nas w tym kim chcemy być w życiu dorosłym.

W nowej kobiecej grupie pracy z ciałem zajmujemy się właśnie emocjami! Pozwalamy sobie je czuć bez względu na to co o nich myślimy lub co na ich temat powiedziała kiedyś mama lub tata… Sprawdzamy jak to jest nie blokować ciała i otwierać się na ekspresję.
Uczymy się co to samokontrola w przeciwieństwie do tłumienia. Badamy co nasze emocje do nas mówią i jak przeżywamy je w ciele.
Uczymy się je oswajać.
Po co?
By nam służyły. By pomagały nam radzić sobie z tym co wydarza się w życiu. Bo taka jest rola emocji.

Z kobiecymi emocjami w kobiecym gronie będziemy pracować na grupie SIŁA I DELIKATNOŚĆ od 19 września.

Opis grupy SIŁA I DELIKATNOŚĆ znajduje się tutaj: GRUPA KOBIECA

Nowe grupy od września – wybierz najlepszą dla siebie!

Co nowego w Jalla?

Sezon wyjazdowy w pełni!
W sierpniu zapraszamy Was na jeszcze tylko jeden warsztat 11 sierpnia ale we wrześniu ruszamy pełną parą!

Zobacz zapowiedzi warsztatów:

  • UWALNIANIE NAPIĘĆ poprzez oddech – warsztat pracy z emocjami poprzez oddech biodynamiczny BBTR 11 sierpnia
    Zobacz opis:
    – warsztat met. BBTR
  • MÓJ GŁOS – warsztat dla początkujących 7 września
    Zobacz opis:
    – warsztat pracy z głosem

Continue reading